Chyba jednak trzeba się z tąd zabrać za granicę.

Coś mi tak chodzi po głowie, że nie warto się więcej bujać w Polsce. Jest to dziwny i nieprzyjazny kraj dla ludzi, którzy mają ochotę pokazać się jako „inni”. Jest to męczące. Nie można zrzucać wszystkiego na Stalina i komunę… że jesteśmy jacy jesteśmy. Obserwuję to od lat. Wystarczy, że człowiek coś chce więcej uzyskać od życia a już sąsiedzi z naostrzonymi nożami czekają aby „poderżnąć gardło”.

Zanim się to zmieni miną pokolenia. Mówię tu o nas wszystkich. Od sprzątaczki poprzez prezesów włącznie. Jest to bardzo przykre. Gdy jesteś w USA na przykład (nawet jako emigrant) i chcesz coś zrobić, najczęściej usłyszysz „Go for it! How can I help you?” (Zrób to! Jak Ci mogę pomóc?). Natomiast u nas „co ty ku… jesteś nienormalny?”.

Poruszam tu doświadczenia nie tylko ze swojego życia. Osobiście poznałem kiedyś człowieka… którego tutaj mało nie wykończono a na zachodzie… opatentował co nieco i ustawił życie swoje i swojej rodziny. Po czym patent wrócił do nas pod płaszczem zachodniej firmy… że to niby „oni”.

Poruszyłem temat niszczenia człowieka przez Reality Show a tu okazuje się, że jest coś gorszego. Szmatławce i chętni do słuchania ich opinii ludzie. Gdyby nie ludzie, których natura jest jaka jest… szmatławce tego typu nie przyjęłyby się tak jak u nas. Źle to o nas świadczy.

Znowu zastanawiam się nad wyjazdem. Wiem doskonale, że sobie poradzę. Tęskniłem za domem jak byłem za granicą ale… właśnie. Coraz częściej mam wrażenie, że znowu uległem iluzji, że coś się u nas zmieniło.

Na szczęście jestem Europejczykiem. I Polska jest dla mnie tylko i wyłącznie „hobby”. To co mam w kieszeni zawdzięczam zagranicy… gdzie moje dzieło zostało wydane i jest sprzedawane.

A tu… tylko pouczanie. Tylko poganianie. Tylko obelgi i złość.

Ludzie- czy nie macie czasem dość sami siebie? Czy naprawdę tak musi być, że nienawidzicie ludzi barwnych? Czy naprawdę tak musi być, że nienawidzicie ludzi odważniejszych od Was?

Zamiast zazdrościć- poświęćcie swoją energię na Wasze cele a zobaczycie, że to działa.

Zamiast zazdrościć sąsiadowi i go krytykować- zajmijcie się sobą i swoim rozwojem a nie pożałujecie.

Kocham Polskę, bo to mój dom. Niestety jest to tylko „dobra chęć” posiadania domu. Niestety jest to klatka… którą tworzy nie system, tylko my sobie sami. Cztery lata przebywałem za granicami. Było mi tam dobrze. I ciągle łudziłem się, że tu się coś zmieni. Zmieniły się elewacje i zarobki… ale ludzie zostali Ci sami… szkoda.