Czy to możliwe, żeby jedna osoba miała tyle umiejętności? Potencjał Umysłu Człowieka.

Bardzo często spotykam się ze zdziwieniem ludzi, którzy dopiero co mnie poznają osobiście… Spotykam się ze zdziwieniem związanym z zakresem mojej “działalności” życiowej, bo raczej unikałbym określenia “zawodowej”.
Jestem aktorem, brzuchomówcą, performerem, Advanced Pract. NLP (czyli najwyższy stopień “zaawansowania” w tej dziedzinie), certyfikowanym na zachodzie hipnoterapeutą, który wykorzystuje swoje hipno-pasje także na scenie jako hipnotyzer estradowy, jestem trenerem firewalkingu (chodzenie po ogniu), glasswalkingu (chodzenie po rozbitym szkle) a także tarocistą z ponad 15 letnim doświadczeniem. Tak wiele a jednocześnie z mojego punktu widzenia tak “mało”. Te wszystkie pasje wiążą się w jedną ogromną pasję – odkrywanie ludzkiego potencjału i umysłu. Nachodzą się jedna na drugą. Wynikają jedna z drugiej i ich wspólnym elementem są zawsze ludzie, dla których to wszystko się dzieje.
Tak wiele a tak mało zarazem… tu scena a tu kontakt terapeutyczny w kameralnej atmosferze. Tutaj show a tutaj pomoc w rozwiązywaniu problemów.
Uwielbiam poszukiwanie tego, czego inni się nie odważyli nawet rozważyć. Uwielbiam zagłębiać się w tematy, które niezrozumiane wywołują uśmiech na twarzy. Uwielbiam obserwować reakcję ludzi, którzy “dziwią się” ponieważ społeczna presja narzuca im “jednotorowość”.
Dla przeciętnych ludzi zajmowanie się wieloma tematami stanowi pewnego rodzaju zagrożenie. Otoczeni jesteśmy bowiem (niestety) ludźmi bardzo przeciętnymi, którzy chętnie narzuciliby przeciętność innym.
Tak często spotykamy się z zamykaniem innych w szufladzie, że dziwnie spoglądamy na ludzi, którzy mają odwagę sięgać wszędzie tam, gdzie tego zapragną.

Wierzę w potencjał i nieograniczoność człowieka. Wierzę, że w każdym drzemie potencjał. Ogromny potencjał, który tylko trzeba uwolnić. Przykro jest mi bowiem patrzeć na ludzi, którzy wychodzą z założenia, że skoro np. ukończyli szkołę pedagogiczną… mogą już być tylko “pedagogiem”.
Nie jest to prawdą. Dzisiaj jesteś pedagogiem lecz jeśli odważysz się sięgać dalej, jeśli tylko odważysz się przełamać presję znajomych i często rodziny… może okazać się, że jesteś także pisarzem… być może kompozytorem, artystą, geniuszem, wspaniałym biznesmenem.

Rozumiem te dziwne spojrzenia. Rozumiem, że niektórym ludziom po prostu nie mieści się to w głowie, że “brzuchomówca” może być także terapeutą. Że terapeuta może zajmować się tarotem. Że tarocista może być aktorem. Aktor pisarzem i tak dalej. Rozumiem to i przymrużam na to oko, bowiem wiem, że to strach blokuje wielu być może wspaniałych w środku ludzi. Wszędobylski strach i przysłowia ograniczonych ludzi powtarzających “czym skorupka za młodu…” lub “Czego się Jaś nie nauczył tego Jan nie będzie umiał” lub “nie można nauczyć starego psa nowych sztuczek”.
To wszystko fałszywe z założenia frazesy stworzone przez tych, którzy bali się sięgnąć po więcej.
Skrajne umiejętności nie muszą się wykluczać. Mogą wspomagać. Wszechstronność moim zdaniem jest kluczem do rzeczywistości i szczęścia. Jest kluczem do nieskończonych możliwości. Kluczem do wewnętrznego bogactwa.
Dlatego zajmuję się tarotem oprócz bogatej aktywności artystycznej. Każdy dzień ma 24 godziny. Dla mnie każda wolna chwila to czas na rozwój. Czas na poszukiwania. Czas na naukę czegoś nowego. I szkoda, że tak krótki to czas (wolałbym żyć 1000 lat i mieć czas na ciągły rozwój).
Zajmuję się tarotem tak jak Carl Jung – guru psychologii – zajmował się tarotem.
Uwielbiam tarota, bo to wspaniałe narzędzie kreatywności.
Uwielbiam scenę bo ma coś w sobie z metafizyki. Uwielbiam metafizykę, bo tematy nie “udowodnione” są często ciekawsze niż te całkiem rozgryzione, przegryzione i wyplute.
Uwielbiam hipnozę i pokrewne tematy, bo pozwalają mi widzieć w ludziach coraz więcej możliwości.
Uwielbiam hipnoterapię i tarota, bo połączenie tych gałęzi wiedzy jest często bardzo pomocne i wręcz lecznicze.
Może prowadzić do transformacji naszego życia. Może pomagać w codziennym rozwiązywaniu problemów jak i przekształcić zwykłego człowieka w człowieka o bogatym spektrum możliwości.
Zdarza się, że pod wpływem hipnotycznej pozytywnej sugestii ludzkie życie ulega wręcz “cudownej” przemianie.
Zdarza się, że pod wpływem sugestii płynącej z kart tarota, czyjeś życie ulega także “cudownej” przemianie.
Nie ma w tym nic specjalnie cudownego. To umysł człowieka, który jest wspaniały, odpowiednio pobudzony czyni cuda.
I ponieważ uwielbiam uśmiech publiczności, uwielbiam poczucie dawania i pomagania- dlatego zajmuję się także tarotem i żal mi tych, którzy wyśmiewają to potężne narzędzie… klucz do ludzkiego umysłu.
Żal mi takich ludzi i ich niewiedzy. Ale też rozumiem ich reakcje. Ludzie zawsze reagują strachem przed czymś niezrozumiałym. Lecz myślący ludzie pozostawiają strach na boku i często zadają sobie pytanie “a może coś w tym jednak jest”.

No cóż. Rozpisałem się.
Mam jednak nadzieję, że mój wpis wyjaśnił niektórym, że zajmowanie się tyloma rzeczami naraz jest nie tylko możliwe, lecz także naturalne pod warunkiem… że sami uwolnimy się od ograniczeń, jakie sami sobie narzucamy.
Ktoś kiedyś powiedział, że człowiek musi sięgać dalej niż mogą sięgnąć jego ręce bo inaczej po co byłoby niebo?

Stworzyłem nowy serwis dla ludzi, którzy interesują się tarotem. Dla ludzi, którzy chcą “zasięgnąć języka” lub “sobie powróżyć”. Dla ludzi, którzy chcą pytać. Dla ludzi, którzy także potrafią odpowiadać.
Mam nadzieję, że istnienie tego forum będzie takim centrum małych “cudów”.

http://pasja-tarota.ning.com

Pozdrawiam Wszystkich Nowych Uczestników i Życzę Wesołych Świąt!
Wojciech Glanc
tel. 502 209 686
www.hipnotyzer.com.pl