Dla fanów Michaela Jacksona…

Świat jest piękny i pełen możliwości. Niestety szkoda, że za granicą. Tak się składa, że dokonałem czegoś w ogromnym tempie właśnie za granicą… specjalnie dla smutnych fanów Michaela Jacksona, którzy nie radzą sobie z jego odejściem, w ekspresowym tempie powstało nagranie auto-hipnozy pt. „Zaakceptuj odejście Michaela Jacksona”. Nie podam angielskiego tytułu celowo. Od długiego czasu funkcjonuje na rynku zachodnim pod pseudonimem, którego w Polsce nie zna nikt, a który już coś znaczy na zachodzie. Bawi mnie to i sprawia ogromną satysfakcję. Najważniejsze jest jedno. Że już z momencie ukazania się tego nagrania (płyty CD… jednej z obecnie kilkuset wydanych przeze mnie) sprzedaż zaczęła się nieźle kręcić. Widocznie daję ludziom to, czego potrzebują.

Pięknie jest rozwijać skrzydła. Szkoda tylko, że  nie u nas. U nas jest to fikcją. Jak odbyłem kiedyś rozmowę z jednym wydawcą… to myślałem, że jajko w histerycznym śmiechu ataku z łatwością zniosę. Taki wielki Pan wydawca, który sprawę stawiał na zasadzie „opublikujemy może za dwa lata… może zarobi Pan na tym 2 tysiące”… i „oj trudno”… żałosne albo straszne, a może zabawne. Jak nie spojrzeć w historię rodzimą, to zawsze łatwiej było z dala od domu. Łatwiej o szacunek, możliwości, rozwijanie skrzydeł.

Mała porada dla czytelników. Żyjemy w Europie. Traktujmy Polskę jak „dom na wsi” lecz im szybciej zapomnimy o robieniku czegoś tutaj, tym lepiej i prościej dla nas. Nie warto. Naharujecie się, ludzie Wam szpile będą wkładać, podkładać świnie i robić koło pióra. Na koniec obrażą się na Was jak tylko coś Wam się uda. Młodzi ludzie- nie wypalajcie się tutaj. Nie warto. Zabierzcie się za języki, ruszajcie w świat i wracajcie tu tylko na wakacje… wydać to, co Wam się słusznie należy… a czego tutaj raczej nie dostaniecie.

POLSCY WYDAWCY! WALCIE SIĘ! TYSIĄC WALEŃ NA NOWE TYSIĄCLECIE! DO CYWILIZACJI MARSZ!