„Jazda Figurowa” i Jan Nowicki.

Właśnie obejrzałem program, za którym nie przepadam ale zapoznać się ze wszystkim zawsze warto. Mówię tu o odcinku „Jazdy Figurowej”, w której gościem był mistrz – Pan Jan Nowicki.

Tak się złożyło, że powiedział dokładnie to samo o aktorstwie, co ośmieliłem się napisać wczoraj na swoim blogu we wpisie pt. „Rezygnacja z kontrowersji (przynajmniej na jakiś czas)”. Aktorstwo według wielkiego polskiego mistrza polega na umiejętności zmiany osobowości, wyglądu, zachowania a nawet wieku na potrzeby roli. To umiejętność wcielania się w coś czym się tak naprawdę nie jest.

Bardzo się cieszę, że przypomniane zostało to na wizji w kolizji z postaciami a la Mroczki i Jola Rutowicz. Bardzo się cieszę, że moje poglądy są podparte tym samym poglądami specjalistów najwyższej klasy (w końcu z takich źródeł czerpałem inspirację do swoich poczynań przyszłych zawodowych).

Jeśli teraz ktokolwiek utożsama moje działania ze mną i moją rzeczywistą osobowością- to polecam obejrzenie właśnie tego odcinka, w którym padły te słowa. Aktor gra rolę. I to talent i warsztat. I nie jest to jednoznaczne z prawdziwą osobowością aktora. Aktor gra mordercę ale nim nie jest. Czasem gra kochanka i lowelasa- a jest nieśmiały. Gra biznesmena będąc czasem kiepskim menagerem swojego własnego życia. To jest to co będę powtarzał do bólu. Moje filmy nie są odzwierciedleniem mojego życia, lecz rólkami które kreuję.

Polecam  ten odcinek.

Dziękuję Panu Janowi Nowickiemu za skomentowanie Mroczków i Joli. Przykre było, że tak wielkiego człowieka pokazuje się na tle gówna. Ale cóż. Wyszedł z tego z twarzą jak mistrz.