O odcinku 1 czyli „Liście Pożegnalnym”

Wielu myślących ludzi zadaje mi pytanie, po co opublikowałem swój „List Pożegnalny”.

Wielokrotnie odpowiadałem już na to pytanie, lecz wypadałoby chyba wspomnieć o tym na moim oficjalnym serwisie.

Jestem człowiekiem wrażliwym i wyczulonym na ludzką krzywdę. Wielokrotnie znajomi zwracali się do mnie o pomoc, wiedząc, że zrobię często wiele by pomóc gdy trzeba. Taką po prostu mam naturę. Od jakiegoś czasu coraz częściej zauważam w naszych polskich mediach tendencję do promocji prymitywizmu, do niszczenia ludzi w sensie dosłownym, tak jakby byli zabawkami.

Jeszcze parę lat temu zapluwaliśmy się nad złymi mediami z przeszłości, jak to bardzo kłamały, oszukiwały, kręciły. I w tym zacietrzewieniu zaczęliśmy być ślepi na to, co dzieje się obecnie. Dopuszcza się aby jakiś debil był w komisji jakiegoś programu i pozwala się aby to beztalencie poniżało kogoś, kto przyszedł w dobrej wierze do BB, Mam Talent, Wybacz Mi (czy innego).

Coraz częściej pozwala się intelektualnym kurduplom na to, by gnoili wszystko, co jest od nich o „oczko” wyżej w poziomie. I to uważam za niedopuszczalne.

Nie jest prawdą, że poniżenie publiczne kogoś w telewizji nie jest szkodliwe społecznie. Ponieważ taki program nigdy nie pokazuje tego, co się potem w życiu pokrzywdzonych dzieje- nam wydaje się, że wszystko jest w porządku. Ale… właśnie…

Reakcje prymitywnej części społeczeństwa są coraz bardziej zwyrodniałe. Tak naprawdę jesteśmy dziwnym narodem i często samo pokazanie się w wiejskiej gazecie może wywołać falę zazdrości i nienawiści. Tacy niestety często jesteśmy. „Zabić bo się wychyla”. Reakcje tak samo jak wieki temu, podżegane są przez media. Jeśli ludziska prymitywne widzą, że wolno naśmiewać się z kogoś ułomnego bo np. Kuba Wojewódzki to robi, to często oznacza, że wolno ułomnych prześladować na ulicy.  Co widzą prymitywy, to robią. I za to odpowiedzialni moim zdaniem są właśnie ludzie z mediów, którym brak widocznie wyobraźni, bądź są po prostu zwyrodniałymi ludźmi, którzy niszczą innych dla samej zasady.

Nie miałem ochoty na to patrzeć, dlatego wywołałem filmem zjawisko, które stanowi nic innego jak dowód na to, jaką nienawiścią kieruje się zbyt wiele mediów i przeciętnych zjadaczy chleba w sytuacji… gdy mają do czynienia z kimś słabym.

Zagrałem sugestywny filmik, który nie miał w sobie ani jednej informacji o tym, że to ja popełnię samobójstwo i ten filmik stał się internetowym przebojem wśród zwyrodnialców w szczególności.

Plotkarskie media, co zostało przewidziane, celowo zniekształciły przekaz i dopisały tytuły wzbudzające chęć krwi w zdegenerowanej części społeczeństwa. Po co? Dla sensacji. Bo dla takich mediów sensacja to kasa. Damy im „samobójcę”, damy im „psychola”, podpuścimy i rzucą się jak wściekłe sępy! Media plotkarskie zrobiły to celowo i z premedytacją. Oni wiedzą o zwierzęcych instynktach. I gdyby doszło faktycznie do tragedii, pewnie zastosowałyby metodę „łapaj złodzieja”, czyli zwalały winę na innych.

Media plotkarskie doskonale wiedzą, że dać prymitywnej części społeczeństwa prymitywny chwyt i już. Można z takim społecznym marginesem zrobić wszystko. Wiedziały od początku do samego końca, że historia została zniekształcona. I celowo na każdym kroku zniekształcały ją jeszcze bardziej.

A my… daliśmy się im oszukać. Daliśmy sobie zamydlić oczy… bo przecież komuś trzeba zaufać. A komu można, jak nie mediom?

Nic złego w tym, że wielu ludzi się „wkręciło”. Podziałał tutaj mechanizm opinii społecznej. Wielu ludzi uległo złudzeniu, że skoro tyle mediów pisze podobnie… to musi to być prawdą.

Niestety nie było prawdą nigdy.

Film miał wywołać reakcje internautów aby później przez wiele lat można go było pokazywać jako dowód na to,  jak wiele nienawiści siedzi w naszym społeczeństwie. Powinniśmy się tego wstydzić, bo to my jesteśmy odpowiedzialni za to, czy pomijamy takie zachowanie, czy też staramy się wyedukować patologię, aby była przyzwoitsza.

Obejrzyjcie ten film i zastanówcie się, jak bardzo sugestywny jest. Zastanówcie się nad siłą jego emocjonalnego przekazu. Zobaczycie mnie odgrywającego rolę załamanego, zniszczonego człowieka. Zobaczycie rolę człowieka w ciężkiej depresji. Na pograniczu. Nawet zawodowi psychologowie dali się zwieść na manowce (chociaż większość z nich to i tak idioci). Widziałem w życiu wielu załamanych ludzi, stąd też wiedziałem, jak ktoś z ciężkiej depresji może się zachowywać. I taką rolę stworzyłem.

Film był edytowany. Tekst napisany i opanowany. Celowo używane było zdanie „dostaniecie samobójstwo przed kamerą”. Mogło to  być cokolwiek. Wiersz o samobójstwie z rysunkiem śmierci przed okiem kamery. Samobójstwo grzybka muchomorka czy fragment filmu fabularnego. Mogło być także tak, że dostalibyście końcowe ogłoszenie, że kamera popełniła samobójstwo jako pierwsza. Materiał celowo pozostawiał możliwość interpretacji, którą to możliwość media plotkarskie celowo wykorzystały przeciwko przede wszystkim WAM. Media Was oszukały. Obejrzyjcie ten film a zrozumiecie, że zostaliście oszukani przez plotkarzy.

Przede wszystkim zajrzyjcie do sieci i poczytajcie komentarze. Jak wiele jest potworów zachłannie czekających na czyjąś śmierć. Jak wielu jest takich zboczeńców, którzy za chwilę odchodzą od komputera i być może są Waszymi „przyjaciółmi”. To zwykli ludzie… kipiący nienawiścią.

Jedno jest pocieszające, że to tylko 1-2% naszej populacji. To już całkiem niezły progres. To daje nadzieję na to, że o nas Polakach będą mówić za granicą, że jesteśmy „normalni”. Kiedyś… może…

Obejrzyjcie ten film. Przeanalizujcie jego treść a wiele zrozumiecie. I pamiętajcie. Możecie zobaczyć to, przeciwko czemu protestuję. Nie wolno w imię sensacji zaszczuwać słabych ludzi. Nie wolno dobijać leżących. Bądźmy cywilizowanymi ludźmi a nie potworami. Bądźmy wreszcie Europejczykami a nie wsiokami rodem z zadupeczkowa podarktycznego, gdzie światło samo z siebie tylko się pojawia raz na rok…