Od dzisiaj zajmuję się tylko pracą nad płytą…

Pora troszke zluzować na poczet pracy nad płytą. Zaczęło się dziać dużo i rok może być bardzo aktywny i zajęty. Najważniejsze to brać byka za rogi, wierzyć w siebie i działać a nie prykać  w stołek jak wielu „narzekaczy” i „pouczaczy” robi. Energia skierowana gdzie indziej niż na dyskusyjny śmietnik zawsze wraca z wynikiem działań.

Tak więc praca nad tekstami, płytą, książką i nie tylko. O reszcie w odpowiednim czasie.